Dzień 44
17.08.2006
Czwartek
Start 9:25

Wzdłuż jakichś dużych zakładów przemysłowych i obok wielkiej wieży telewizyjnej, dojeżdżamy do centrum Tallinna. Przejeżdżamy również obok cmentarzy w lesie. Jakiś popularny tutaj zwyczaj. Po zakupach w markecie, jedziemy drogą rowerową wzdłuż morza, które jest paskudnie brudne i śmierdzi niemożliwie. Mamy widok na wieżowce w Tallinnie, przystań promową i olbrzymie promy.
W centrum zdobywamy darmowe mapki, rozstawiamy rowery w parku i na zmianę stróżując, zwiedzamy estońską stolicę. Tomek przy okazji zwiedzania rozgląda się za nową oponą do roweru. Tallinn jest bardzo ładny, odnowiony. Mało które polskie miasto jest tak odpicowane. Słońce świeci, ciepło jest - czego chcieć więcej? Miło się szwęda po tallińskiej starówce. Zrobiłem stosy zdjęć :)





Późnym popołudniem łapiemy pociąg do Parnu. Udaje nam się zmieścić z rowerami między siedzeniami. Marcin coś opowiada, że wraca do domu pociągiem, ale wieczorem okazuje się, że pojedzie z nami dalej :)
Jedziemy jakąś boczną, żwirową drogą, która o dziwo jest zaznaczona na jednej z naszych map. Chwilami jedzie się tragicznie. Aczkolwiek mamy czasami motywację. Gdy zostaję w tyle, mała dziewczynka szczuje mnie psem wielkości dorodnego nosorożca. Paweł trochę choruje. Przy drugiej próbie znajdujemy nocleg w wielkim ogrodzie pod drzewami owocowymi, wciąż przy tej żwirowej drodze. Przy rozbijaniu namiotów i wieczornym posiłku towarzyszą nam dwa nachalne psy (jeden to bokser), marzące o naszym jedzeniu. Wkrótce dołączają do nich trzy małe nachalne koty i jeden duży nachalny kot.



Zza płotu łypią na nas jeszcze gęsi, ale nie są nachalne. Przez gospodarzy zostajemy poczęstowani lokalnym specjałem - suszonymi rybami. Czasami zastanawiam się, czy to nie była próba zamachu przez zadławienie. Z ryb nie za bardzo dało się cokolwiek jadalnego wydłubać, za to wbiłem sobie grubą ość głęboko w twarde podniebienie. Urocze uczucie.

Dystans: 39.27km
Czas jazdy: 2:22:24
Prędkość średnia: 16.55km/h
Prędkość maksymalna: 30km/h

Poprzedni < > Następny
Początek


Prawa autorskie zdjęć i tekstu zastrzeżone: Marek Ślusarczyk © 2001-2099