Forum wyprawowe Strona Główna Forum wyprawowe
Wyprawy rowerowe po Europie (i nie tylko)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj

Poprzedni temat «» Następny temat
Dzień 17, 08.08.2008 r.
Autor Wiadomość
RParys 

Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 81
Skąd: Miotek
Wysłany: 2008-08-08, 20:18   Dzień 17, 08.08.2008 r.

Po tym jak wysłałem Tomkowi P. informacje z onetu o wojnie w rejonie Gori o 12:04 zadzwonił Tomek i stwierdził, że u nich jest spokój i jadą w stronę Kazbegi (ale akurat wtedy naprawiali rower i byli wszyscy razem). Potem wysłałem mu jeszcze ostrzeżenie naszego MSZ, a on o 14:33 napisał, że jest tam spokojnie i dalej jedzie do Kazbegi. Jednak po ok. 1,5 godzinie zadzwonił, ale ja akurat z nim nie rozmawiałem (prawdopodobnie po rozmowie z konsulatem), że zawraca i jedzie do Armenii, a najwyżej, gdy wróci do Tibilisi spróbuje pojechać do Kazbugi stopem (jak będzie spokój w tym rejonie). Paweł i Tomek W. znów się odłączyli i nie wiem czy pojechali na północ czy na południe do Armenii.
 
 
 
baltazar

Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-08-08, 20:30   

sms od Tomka z god. 20:20 naszego czasu:

Dzw1 do ambasady robie odwrot do tb a pozniej albo armenia albo pl. ci 2koniecznie chca do kazbegi a ja nie jade wracam ostro na tb. 1siec kom w ogole nie dziala
_________________
Grzegorz Baltazar Kajdrowicz http://www.rower.orbit.pl
"Szukaj swojej Przygody! A gdy juz znajdziesz
zmierz się z nia wszystkim co masz, z cala
swoja moca, doswiadczeniem i pasja!"-Sir Edmund Hillary

 
 
baltazar

Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-08-08, 20:49   

tak sobie mysle i mysle.
jezli jedzie sie w kulka osob i zaczyna sie sytuacja taka jak teraz w gruzji, to chocby skaly sraly, nalezy trzymac sie razem i wraca w bezpieczne miejsce.

szczytem nieodpowiedzialnosci jest jechac osobno!
_________________
Grzegorz Baltazar Kajdrowicz http://www.rower.orbit.pl
"Szukaj swojej Przygody! A gdy juz znajdziesz
zmierz się z nia wszystkim co masz, z cala
swoja moca, doswiadczeniem i pasja!"-Sir Edmund Hillary

 
 
margarethe 

Wiek: 21
Dołączyła: 06 Lip 2008
Posty: 31
Wysłany: 2008-08-09, 00:28   

Masz rację, ale nie wiem, kto według Ciebie w tym momencie robi źle. Bo Tomek P. właściwie odłączył się od chłopaków, ale jedzie w bezpieczne miejsce.
 
 
baltazar

Dołączył: 06 Sie 2008
Posty: 5
Wysłany: 2008-08-09, 08:31   

Jestem z Tomkiem w kontakcie smsmowym i uwazam, ze Ci, ktorzy zdecydowali sie jechac do Kazbegi dali d...
Przy takiej sytuacji, jak jest teraz w Gruzji, wszyscy powinni wracac. A wraca tylko Tomek. Generalnie zostawili Go samego. I to jest wg mnie mega nieodpowiedzialne!!!
_________________
Grzegorz Baltazar Kajdrowicz http://www.rower.orbit.pl
"Szukaj swojej Przygody! A gdy juz znajdziesz
zmierz się z nia wszystkim co masz, z cala
swoja moca, doswiadczeniem i pasja!"-Sir Edmund Hillary

 
 
biernas

Dołączył: 07 Lip 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-08-12, 13:30   

cos widze chyba nie wszystkie fakty ujrzaly swiatlo dzienne.......

Tomek P do konca chcial jechac na Kazbek- jednak nie za takie pieniądze za jakie miejscowi oferowali nam transport i swierdzil ze wraca ..
od razu założyliśmy że nie pojedziemy tam rowerami bo trwało by to za długo- stad pomoysł trasnportu
ja i Tomek drugi swierdzilismy ze jednak wydamy pare lari na transport aby byc w Kazbegi - czy jest to nieodpowiedizalne - nie wiem co macie na mysli - jesli chodzi o czas bylismy szybciej w Tblisi wiec ?

a że Tomek nie chiał wydać 20 Lari to jego prywatna sprawa - po prostu uszanowalismy jego wybór
że grupa powinna trzymać sie razem- tosie zgadzam - moglismy wszyscy wracać jakąś marszrutka czy wynajętym samochodem- lecz Tomek wolał rower- jego decyzja

wiec nie sądze czy macie racje - skoro nalezało sie ewakuwac trzeby od razu jechac transportem samochdowym do tblisi a nie pedalowac
 
 
 
biernas

Dołączył: 07 Lip 2008
Posty: 8
Wysłany: 2008-08-12, 13:31   

cos widze chyba nie wszystkie fakty ujrzaly swiatlo dzienne.......

Tomek P do konca chcial jechac na Kazbek- jednak nie za takie pieniądze za jakie miejscowi oferowali nam transport i swierdzil ze wraca ..
od razu założyliśmy że nie pojedziemy tam rowerami bo trwało by to za długo- stad pomoysł trasnportu
ja i Tomek drugi swierdzilismy ze jednak wydamy pare lari na transport aby byc w Kazbegi - czy jest to nieodpowiedizalne - nie wiem co macie na mysli - jesli chodzi o czas bylismy szybciej w Tblisi wiec ?

a że Tomek nie chiał wydać 20 Lari to jego prywatna sprawa - po prostu uszanowalismy jego wybór
że grupa powinna trzymać sie razem- tosie zgadzam - moglismy wszyscy wracać jakąś marszrutka czy wynajętym samochodem- lecz Tomek wolał rower- jego decyzja

wiec nie sądze czy macie racje - skoro nalezało sie ewakuwac trzeby od razu jechac transportem samochdowym do tblisi a nie pedalowac
 
 
 
Doin_Oakenhelm 


Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 18
Skąd: Miotek
Wysłany: 2008-08-12, 16:13   

Wcale nie do konca chcialem jechac bo jakbym chcial jechac to bym pojechal, bo mozna bylo jechac na stopa za darmo. Moze i wieczorem chcialem a po nocnych wydarzeniach nie mialem najmniejszego zamiaru.
A co do wracania marszutka to akurat wam sie udalo, a rownie dobrze moglo sie nie udac zlapac transportu za kasa, a ja sobie na spokojnie wrocilem na rowerze bo jakby nie bylo to byla to wyprawa rowerowa a nie marusztkowa, po za tym to wtedy nie bylo jeszcze nic wiadomo o powrocie przez ambasade i ja jechalem w strone armenii dopiero popoludniu sie dowiedzialem ze jest powrot.
_________________
www.tomaszparys.com
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0,75 sekundy. Zapytań do SQL: 24