W niedzielę przejechali 91 km.Nocleg na kampingu, ale pobyt uprzykrzały mini-komary.Jazda wzdłuż pięknego jeziora Shuswap nie była łatwa- obfitowała w długie podjazdy.W Kanadzie ciągle upały-temperatura 32 st.C.Rano byli na mszy św. Po eucharystii zostali poczęstowani ciastem. To nie pierwszy raz tak ich ugoszczono.W miejscowościach przez które przejeżdżali, parafianie mają zwyczaj spotykać się po mszy św. na agapie.Dla niewtajemniczonych: wg Wikipedii agapa to "uczta po wspólnej mszy świętej. Pochodzi od słowa agape, oznaczającego miłość (między braćmi), oraz nazwy wspólnego posiłku, spożywanego przez chrześcijan pierwszych wieków".
(Relację na podstawie sms-a napisała Brygida Ślusarczyk)[/i]
A oto zdjęcie satelitarne miejscowości Sicamous, wraz zaznaczonymi dwoma kempingami (A i D). Na którym spali wyprawowicze? Niewiadomo. Kliknij tutaj, aby zobaczyć.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum